III Dni Raculi 2010 - prawdziwy show

zobacz zdjęcia

20-22 sierpnia 2010 roku, w tych dniach Racula po raz trzeci hucznie obchodziła swoje święto. Jak było? Jak zawsze - fenomenalnie!

Jak co roku nie obyło się bez nerwów i wylanych kropli potu, jednak mimo to było warto! Organizatorzy postarali się by atrakcji nie zabrakło, istne show na długo utkwi w pamięci niejednego mieszkańca Raculi, ba śmiało można rzecz, że nawet niejednego mieszkańca całej Gminy Zielona Góra.

Piątek, godzina 18:30 na placu trwają ostanie przygotowania, Prezes nerwowo rozgląda się czy wszystko aby na pewno jest dopięte na ostatni guzik, jeszcze tylko symboliczny klucz do „bram” Raculi i zaczynamy.

Godzina 19:00 - ruszamy. Po uroczystym rozpoczęciu w całej miejscowości rozbrzmiewają dźwięki elektrycznych gitar i perkusji rozpoczyna się Festiwal Racula 2010. Przez ponad 6 godzin na scenie przewija się 5 zespołów, w tym rockowe, bluesowe i reggae. Tłum szaleje.

Dochodzi 22:00, krótka przerwa, na scenę wychodzą Mistrzowie Polski w pokazach barmańskich. Kobiety krzyczą z wrażenia, mężczyźni patrzą ze zdumieniem, w tle słychać niekończące się brawa, z oddali słychać głos : „Tego jeszcze u nas nie było”. Wybija 2:00, koncertowy piątek dobiega końca.

Sobota, od rana praca wre. Dochodzi 15:30 – czas rozpocząć drugi dzień. Na początek coś dla dzieci, na scenę wchodzi teatr Guliwer. Dookoła pełno atrakcji malowanie twarzy, przejazd quadem , gry i zabawy zręcznościowe. Nie brakuje czegoś na ząb, jak zwykle do dyspozycji przybyłych jest pyszne domowe ciasto, kiełbaska czy piwo.

Godzina 18:00- coś dla młodzieży, sceną rządzą Młody i Torba, którzy reprezentują freerun - niezwykły styl taneczny. Ekstremalne wygibasy wzbudzają zachwyt wśród zebranych, w tle słychać ciągłe „wow”.

Na zegarze 18:15, z głośników rozlega się dobrze znana wszystkim nuta: „ Hej hej wszyscy raz, heja hej Falubaz”! Na scenę wchodzi Honorowy mieszkaniec Raculi, Legenda Polskiego Żużla - Andrzej Huszcza. Zewsząd rozlegają się gromkie brawa. Wokół naszego ziomka ustawia się liczne grono fanów, wszyscy chcą autograf od swego idola. Warto dodać, że naszemu wspaniałemu Żużlowcowi towarzyszyły świetnie zapowiadające się gwiazdy polskiego żużla – wokół chłopców niemal w błyskawicznym tempie ustawiła się kolejka fanek.

Wybija godzina 20:30, na scenę wchodzi Roman Awiński wraz ze swoją formacją, rozpoczyna się to, na co wszyscy czekali - Dyskoteka Dorosłego Człowieka. Brakuje słów by opisać to co się dzieje. Na parkiet wychodzą zarówno ci młodzi, jak i ci nieco starsi. Wszyscy ruszają się rytmiczne w takt coco jumbo. Cała Racula się „buja”, z tłumu dobiegają głosy: „Takie rzeczy to tylko w Raculi, prawdziwa miazga”. O 22:00 przerywamy na chwilę zabawę, by podziwiać niesamowity pokaz sztucznych ogni. Zebranym zapiera dech w piersiach, przez 8 minut można się było poczuć jak na krakowskim rynku podczas Sylwestra z jedynką, coś niezwykłego!

Wracamy na parkiet, bawimy się w rytmach YMCA, Czerwonych Gitar czy Speedy Gonzaleza, do godziny 1:00 trwa niezapomniane show, prawdziwy dziki szał.

Niedziela, tradycyjnie już o 10 kończymy nasze świętowanie Mszą św. za mieszkańców Raculi. Udało się! Po raz kolejny nie boję się powiedzieć, że TYLKO RACULA!

W tym miejscu jak zawsze dziękujemy wszystkim, tym którzy nas wspierali i pomagali, tym którzy dali z siebie dużo i tym którzy nieco mniej. Dziękujemy sponsorom, a także wszystkim przybyłym. Zapraszamy za rok


Członek Stowarzyszenia

Strona główna